Nie z gruszki lecz z Pietruszki :)

Dawno nic nie napisałam. Nie dlatego że nagle przestaliśmy jeść, czy chodzić na targi. Po prostu. Wiosna jaka była, każdy widział. Depresyjnie i ciemno mi było. Czasem mam taki stan, że choć słów w głowie multum, to z pióra na papier nie chce nic spłynąć. Ale przyszedł maj. Może nie bardzo ciepły ale zielony, pachnący […]

Holenderskie pyszności

Zacznę trochę od innej strony. Wiadomo, place, targowiska, są najlepsze, najważniejsze i najpyszniejsze. Ale też otaczające je sklepy i knajpki robią klimat. Jednym z takich miejsc jest malutki sklepik z holenderskimi serami i innymi specjałami. Zaczęli niedawno, niedługo będzie rocznica,  na moim ulubionym Starym Kleparzu. Na stole aż kolorowo było od serów. I te smaki! […]